Hmm ostatnio umawiałam się z Marysią na spotkanie.. I rozmawiając na gadu-gadu zeszłyśmy na temat początków naszej znajomości. Wspomnienia wielu ciekawych sytuacji wróciły do mojej głowy i z głośnym echem zaczęły odbijać się od ścian czaszki.. Postanowiłam więc napisać tutaj o tym, co mi się przypomniało.. A wróciło do mnie bardzo wiele.. Moja pierwsza wizyta na kanale Polish Ares Room.. Kogo tam poznałam.. Z kim rozmawiałam.. Kto zrobił mi mój pierwszy kolorek.. Pamiętam jak rozmawiałam z głównym Hostem o moim "M".. Pamiętam rygor, jaki trzymałam jako Moderator, Admin, a później Host. Pamiętam jak najechałam na Pawła za to, że bez konsultacji ze mną dał "M" Marysi.. Pamiętam jak miałam szlaban i nie mogłam wchodzić na aresa.. Pamiętam jak codzienne przesiadywanie na kanale zniszczyło mój związek.. Pamiętam przejście na stronę Mexyku.. Pamiętam imiona każdego z moich bliższych znajomych.. Pamiętam jak uczyłam się używać programu Motd Maker.. Jak Damian tłumaczył mi skąd się co bierze i jak to zrobić, żeby było ładnie.. Pamiętam czasy swojego panowania na aresie.. Miałam wtedy literkę na każdym kanale :)
Pamiętam jak zniknęłam na ponad rok z życia internetowego.. Jak po długim czasie zaczęłam pisać z Damianem.. Jak ciepło mnie traktował.. Jak dobrze czułam się w jego towarzystwie.. Jak bardzo je polubiłam.. Bardzo.. Zdecydowanie za bardzo.. Teraz po czasie widzę, że nie miało to sensu.. Nie miało żadnego sensu.. Muszę się oduczyć myśleć o nim w sposób, w jaki myślałam dotychczas. Tak zdecydowanie.. Czas zapomnieć o tym, co było.. Trzeba zacząć żyć od nowa. W inny sposób.. Rzadziej bywam na aresie.. Od kiedy razem z Marysią prawie zrezygnowałyśmy z czatowania ares zmarł śmiercią naturalną. Ta ekipa, którą wspólnie stworzyłyśmy już nigdy nie wróci.. Nigdy nie będzie tak samo, więc nie ma sensu na dłuższą metę tam wracać.
W tej chwili skupiam się głównie na nauce.. Na swoim życiu prywatnym. Na tym, co dzieje się wokół mnie.
Tak właśnie.. Czas skupić się na fizyce.
Baaj ;D
2 komentarze:
Noo... Królowanie na aresie można powtórzyć, ale nie ma to sensu bo ekipy się już takiej nie znajdzie jak wtedy... Ludzie się wykruszyli, mało kto ma ze sobą kontakt, połowa jest pokłócona. Szkoda. Ale Kaśś, w realnym świecie można zacząć rządzić! : D Sobota jest nasza! :)
Hahaha Taaaak sobota NASZA :P Ale co do królowania to jet nowa ekipa. i Można ją sobie podporządkować :P Tak, jak kiedyś :P
Prześlij komentarz