środa, 10 października 2012
17. Szkoła i ciężki dzień poprzedni..
Tak więc cały wczorajszy dzień był jednym słowem do dupy, co zdarza się ostatnio bardzo rzadko, ale jednak sie zdarza. Od samego rana wszyscy mnie denerwowali.. Dosłownie.. Zaczęło się od nauczycieli w szkole.. Mimo, że ominęły mnie dwie kartkówki to i tak było z nimi ciężko wczoraj. Potem po powrocie do domu cały czas działała mi na nerwy siostra.. Nie wiem dlaczego, jej zawsze udaje się wyprowadzić mnie z równowagi. Hmm wieczorem konferencja z Marysią i Damianem.. Na początku było spoko.. Potem rozmowa zrobiła się dosyć.. Hmm.. Nieprzyjemna.. Koniec konferencji i dalsza rozmowa już tylko z Damianem.. Równie nie ciekawa.. Potem telefon od Marysi.. No i na tym się w sumie zakończył mój zły humor, gdyż wszystko zostało ustalone.. Z Damianem pisałam później jeszcze dość długo.. Nie wiem nawet kiedy usnęłam.. A dzisiaj? A dzisiaj siedzę na polskim i piszę.. Ehh czas skupić się na tej jedynej luźniejszej lekcji i zapisać datę sprawdzianu z oświecenia.. (16.10.12r.) Trzeba bedzie się pouczyć.. No to znikam ;) Odezwę się niedługo ;)
3 dni <3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz