piątek, 12 października 2012

19. Szkolny Dzień Nauczyciela.

Tak więc dziś wypada nam w szkole Dzień Nauczyciela. Wszyscy uczniowie o godzinie 11:00 zbiorą się na auli szkolnej po to, by uczcić Dzień Edukacji Narodowej. Odbędzie się uroczysty apel (stąd obowiązkowy strój odświętny :/). Po apelu zdjęcia klasowe.. A potem do domu. W tej chwili siedzę na zajęciach dziennikarskich i zastanawiam się, co ciekawego moja klasa kupiła wychowawczyni. W końcu składka po 5 złotych od osoby to nie jest zaś tak mało. W każdym razie mniejsza o to. Dowiem się zapewne na bądź po apelu. 

Wrócę jeszcze na chwilę do zdarzeń poprzedniego dnia. A więc.. Zaczęło się w sumie dosyć nudno. Jak praktycznie każdy czwartek. Lekcje zaczęły się o 8:00 (nie ma to jak hiszpański na pierwszej lekcji i matma na 7 :/) W każdym razie nie działo się nic specjalnego, oprócz kartkówki z chemii, z której 4 może dostanę.
Wieczorem.. Hmm albo raczej późnym popołudniem zadzwoniła do mnie Marysia, która razem z Damianem i Przemkiem była na drobnej imprezie. Hmm rozmowa z 3 ludzi na raz jest ciężka.. Zwłaszcza kiedy nie bardzo rozumie się, co się do Ciebie mówi. Ale było śmiesznie. :) Pierwsze kilka minut tej rozmowy bardzo poprawiło mi nastrój, potem niestety trochę pokłóciłam się z Damianem.. Ale kiedy szliśmy spać to wydaje mi się, że było już w miarę dobrze. Mam nadzieję, że dzisiaj będzie już normalnie, bo nie chcę, żeby odbiło się to na naszym jutrzejszym spotkaniu. 

Mam nadzieję, że do ferii uda mi się wybrać z Marysią, Damianem i resztą na jakieś lodowisko :> Zależałoby mi na tym, gdyż dawno, bo już ze dwa lata, nie jeździłam na łyżwach. Głównie przez brak czasu. Niestety Damian jest raczej przeciwny temu pomysłowi. Nie wiem tylko dlaczego.. Czyżby się bał upadku? A może tego, że się wygłupi? Hmm myśli męskie są nieodgadnione.. W każdym razie na lodowisko idzie się po to, by się zabawić trochę w gronie znajomych, a nie po to, aby stresować się przewrotką czy lądowaniem na tyłku. xD

Za tydzień impreza rodzinna u Damiana. Już powiedziałam o niej mamie.. Bez jakichś większych szczegółów co prawda, ale ogólnie wie, że ma się takowa odbyć. Hmm mam nadzieję, że będzie tak jakbym chciała i moja mama nie będzie miała nic przeciwko niej. 

Przyszły tydzień szkolny zapowiada się pracowicie. Same sprawdziany.. Trzeba będzie włożyć w niego dużo pracy.. Może zaowocuje dobrymi ocenami.. :)

Muszę powoli zacząć się rozglądać za prezentami świątecznymi. Wiem, że jeszcze baaardzo dużo czasu do świąt, ale uważam, że skoro w sklepach są już kalendarze adwentowe to mogę się już porozglądać za tym i owym. Tak to zdecydowanie lepszy pomysł niż kupowanie prezentów w Wigilię jak co roku. : P

Siostra ostatnio pytała mnie, dlaczego między notkami są takie duże różnice w wyglądzie.. Ehh już odpowiadam na jej pytanie. Więc różnice są tak kolokwialne, ponieważ jedne notatki piszę na telefonie, co zdecydowanie zmniejsza dostępność środków estetycznych, a drugie piszę na komputerze, gdzie mam dostęp do wszystkich możliwych na blogspocie opcji. Stąd biorą się te różnice.. Jak tylko naprawię komputer to przestaną się one pojawiać.. Ale tymczasem muszę się przemęczyć.

Powinnam już uciekać, gdyż niedługo będzie apel.. Tak więc do spisania ; )

Brak komentarzy: