niedziela, 21 października 2012

26. I po weekendziee..

Jak w tytule.. Właśnie zakończył się najpiękniejszy weekend mojego życia.. (jak dotąd ;)) Dwa dni u Damiana minęły miło i niestety bardzo szybko.. Przez te dwa dni poznałam chyba większą część jego rodziny.. Hmm co o nich myślę? Moim zdaniem to bardzo wesoła rodzina.. Za to niestety ostatnie dwa dni jedzenia w macu odbijają się na mnie dosyć widocznie dla mnie. ;) Co oprócz spotkania rodzinnego tudzież imprezy porabiałam przez weekend? Hmm spotkałam się z Marysią ! :D Godzina spędzona z nią minęła bardzo szybko.. Zdecydowanie za szybko. Była jeszcze jedna mniej przyjemna rzecz, ale ze względu na swój stosunek do tej sprawy nie będę się na ten temat rozpisywać. Nabieram coraz większej pewności siebie jeżeli chodzi o spacery po Jastrzębiu. Zapewne minie jeszcze trochę czasu zanim całkowicie ogarnę to miasto, ale warto poczekać. ;) Wieczorny spacer z Damianem w niedzielę (przypadkowe spotkanie z Marysią i Łukaszem), potem spacer z Odim (pies Damiana.. Tylko czy dokładnie tak pisze się jego imię? ;o). I chwila sam na sam.. Potem powrót do domu. Masa pytań dotyczących ostatnich dwóch dni.. Wyczerpanie.. I sen.. A teraz szkoła.. Teoretycznie.. Hmm i w sumie praktycznie też.. Spadam.. Czas skupić się na zajęciach..

Brak komentarzy: